
Stowarzyszenie Miłośników Literatury Fantasy
Rangers of the North
[Powrót na stronę główną] [KRS] [wladca.pl] [Fornost] [Nasze forum] [Statut] [Kontakt]
Było ciepłe lato roku roku 1998. Wtedy to w głowach dwóch pierwszych strażników, Elessara i Boromira pojawił się pomysł, który zjednoczył tak różnych ludzi. Pomysł gry opartej na fabule „Władcy Pierścieni”. Tego samego roku do zespołu dołączył Chairman, a prace nad grą powoli posuwały się do przodu. Poprzez umieszczone w internecie ogłoszenie do trójki programistów dołączyła kolejna osoba – Cirdan. W tym czasie nazwali oni siebie tytułem strażników północy brzmiącym dumnie „Rangers of the North”. Pierwsze spotkania zespołu, jeszcze w małym gronie, odbywały się w malowniczej miejscowości Kokotek. Minął kolejny rok, a skład RotN'u stale się powiększał. Z osób, które wyraźnie zaznaczyły swój skład w zespół warto wymienić jeszcze TomC'a, Koshmaara oraz Delakrua. W końcu padła chyba najważniejsza w tamtych czasach decyzja – pora założyć stronę. I tak oto powstała działająca i rozwijana do dzisiaj strona www.wladca.pl. W roku 2001 gra wciąż była w powijakach, zaś strona zaczęła się rozrastać w szybkim tempie. Do zespołu dołączył pierwszy z braci – Mithrandir.
W końcu przewodnictwo nad zespołem oficjalnie przejął Cirdan. Był rok 2002. Niestety, prace nad grą niemal stały w miejscu z powodu zniknięcia Cirdana, lecz kto go zna, ten dobrze wie... „on lubi znikać i wracać”. I wrócił pod koniec roku z głową pełną świeżych pomysłów, a prace znów ruszyły.
Rok 2003 był chyba najbardziej udanym dla gry. Pojawiło się kilka kolejnych zgłoszeń, pojawiło się bardzo istotne forum. Nowymi scenarzystami zostali Deytonus, Ninerl oraz Turin, jeden z braci Mithrandira (tak, ich jest więcej). Wtedy też nastąpiło kolejne przegrupowanie w szeregach – Cirdan zaczął skupiać się wyłącznie na stronie, a jego miejsce zajął Elessar. Jeśli chodzi o artystów, to do zespołu dołączyli Aszu, Bea i Inugami.
Już rok później można było obejrzeć pierwsze dowody na to, że strażnicy rzeczywiście pracują, a gra ma się coraz lepiej. Wtedy to ukazało się pierwsze demo, które zostało przyjęte dość entuzjastycznie. Wtedy też liczba postów na forum przekroczyła magiczną liczbę 10000. Lecz niestety, radość z tych wydarzeń zaburzyło odejście z zespołu kilku osób, w tym kolejne zniknięcie Cirdana. Dołączyła zaś dwójka nowych strażników: Regis i Lyonell.
Rok 2004 był też ważny pod innym względem. Wtedy to po raz pierwszy RotN wziął udział w imprezie, która stała się dla zespołu tradycyjna: Tolk Folk. Wtedy był to mały konwent w Górach Sowich o tematyce czysto Tolkienistycznej. I tak się stało, że duża ilość Strażników pojechała tam i na zawsze odmieniła oblicze tego konwentu. Zespół sprawdził się jeszcze w jednej kategorii – tworzeniu LARPów. Po udanym debiucie część osób zadeklarowała się, że nie będzie to ich ostatnia taka gra. Poza tym Tolk Folk pozwolił spotkać mnóstwo innych osób także zainteresowanych podobnymi tematami, a nazwa RotN została w pamięci uczestników Tolk Folku.
Niestety, po Tolk Folkowym szale w szeregach nastąpił zastój... Kilka osób wyjechało, kilka innych zrezygnowało z pracy nad grą... I w końcu, z początkiem 2005 roku padła bardzo istotna decyzja. Z powodu braku silnika prace nad grą zostają oficjalnie zawieszone. Zespół uległ pewnemu podzieleniu – najbardziej zawzięci programiści stworzyli swoją firmę Artifex Mundi tworzącą gry i wciąż pracującą nad działającym silnikiem, natomiast pozostali Strażnicy skupili się na stronie, konkursach, tolkienistycznych akcjach oraz... LARPach i konwentach. Artifex Mundi tworzy do dzisiaj i wciąż rozwija swoje umiejętności.
Tak skończył się pierwszy etap działalności Strażników Północy i rozpoczął drugi, który trwa do dziś. Zespół został pozbawiony idei, jednączącej tych wszystkich ludzi pod jednym sztandarem. Lecz RotN pozostał RotNem, pozostały wspólne zainteresowania oraz wytworzone przez lata więzi. Na forum znów pojawił się Cirdan, znów zrobił zamieszanie i znów zniknął, a akcja „Zasiedlanie Śródziemia” nie weszła w fazę rozwoju. I tak powoli mijała sobie wiosna, aż przyszło lato, a wraz z nim kolejny, VII już Tolk Folk. Ten konwent można chyba nazwać za jeden z bardziej kluczowych w historii zespołu. LARP zorganizowany przez Mithrandira i Turina przyciągnął dziesiątki chętnych i okazał się wielkim, Tolk Folkowym wydarzeniem. Ponadto po raz pierwszy Strażnicy byli tak silni i tak zjednoczeni – wspólny obóz, pośrodku którego stanęło Białe Drzewo, wspólne dyskusje, wspólne śpiewy... W powietrzu czuło się magię zespołu, czuło się przynależność do Rangers of the North. Lecz Tolk Folk minął szybko, a do zespołu, po przejściu chrztu ognia, dołączyły trzy kolejne osoby: Deytonus, Milo oraz Gandi.
W roku 2006 na arenie Strażników nagle zaczęła wyróżniać się jedna osoba. Był to Turin, brat Mithrandira, którego inicjatywy, w przeciwieństwie do tych Cirdana, dochodziły do skutku. Pierwszą taką zorganizowaną akcją była gra „Heroes of Middle-Earth” mająca miejsce na łamach forum. Zespół został podzielony na Strażników oraz Szeryfów, niejako ich pomocników zajmujących się mniej kluczowymi sprawami. Rozpoczęły się intensywne prace nad stroną – zmiana serwera, zmiana systemu strony, mnóstwo nowości, inne działy, redagowanie treści... słowem godziny ciężkiej i nieraz żmudnej pracy. Lecz w końcu, 9 kwietnia nowa strona ujrzała światło dzienne. Wraz z czasem najprężniej rozwijały się dwa działy – galeria aktualizowana przez Sirielle oraz dział muzyczny wraz z obfitym i dzięki Oparowi w pełni legalnym downloadem. Nadszedł kolejny Tolk Folk, a wraz z nim premiera kolejnego LARPa p.t. „Dziedzictwo Krwi”. Jego organizacją ponownie zajęli się Mithrandir i Turin, tym razem przy pomocy Lalaith i Milo. Sama impreza była jak zwykle bardzo udana, a większość osób przestała sobie wyobrażać, aby mógł istnieć Tolk Folk bez RotNu.
W roku 2007 w zespole znów doszło do małego przegrupowania. Od teraz głównym szefem i koordynatorem stał się Turin i do tej pory nie wiemy, czyja to wina. Już od początku roku rozpoczęły się prace nad kolejnym LARPem na TF, natomiast strona przeszła gruntowną operację plastyczną, którą zawdzięczamy Delakrua. Tolk Folk, tradycyjnie, był udany. Trzeba tu wymienić kilka osób, które zasłużyły się szczególnie. Są to Turin, Lalaith i Milo organizujący LARPa, ponownie Milo, który zorganizował ogólnopolski finał gry karcianej LotR oraz Opar, dzięki któremu do Polski przyjechał Adam Klein – nowojorski śpiewak operowy z Metropolitan Opera oraz twórca tolkienowskiej opery p.t. „Leithan”. Jak w poprzednich latach, cały zespół zgromadził się wspólnie pod sztandarem wiszącym na Białym Drzewie.
Czas pomiędzy IX, a X Tolk Folkiem niestety można opisać jednym słowem... zastój. To prawda, że działo się wtedy mało, a RotN stał się zespołem wakacyjnym tworzącym głównie atrakcje konwentowe. Lecz mimo to, strona wciąż istnieje, a licznik odwiedzin wciąż pokazuje coraz to większe liczby. Wakacje tego roku były wyjątkowe. I tym razem nie przez Tolk Folk, który oczywiście był wspaniały i na którym odbył się jak co roku LARP, lecz który stał się jakby „mniej istotny”. W tym roku odbyła się pierwsza edycja konwentu czysto RotNowego, którego głównym koordynatorem stał się Turin wraz z Mithrandirem... Pierwsza i wyjątkowa edycja „Fornostu”. Ten na razie niewielki konwent miał miejsce pod Nowym Sączem, lecz mimo to zjechały się na niego osoby z całej Polski. Ciężko wymienić zasługi RotNu w programie Fornostu, ponieważ jego znaczna większość została stworzona przez Strażników. Warto tylko wymienić Grę Główną – dwudniowego LARPa tworzonego przez Lalaith, Turina i Mila, który - wbrew pozorom - nawet nie posypał się tak bardzo. Wiele osób uważa Fornost za najwspanialszy konwent w ich życiu. I jest to miłe. Miłe i motywujące zespół do dalszej pracy oraz stworzenie drugiej edycji tego konwentu.
Rok 2009 rozpoczął się jednym chyba najważniejszym do tej pory wydarzeniem w historii tej grupy ludzi zjednoczonych ideą. Po 10 latach od stworzenia RotN stał się uznaną prawnie działalnością noszącą nazwę Stowarzyszenie Miłośników Literatury Fantastycznej Rangers of the North. Czy czeka nas duża zmiana idąca za tym wydarzeniem? Z pewnością tak... I kiedy ta zmiana nadejdzie nie zawahamy się o niej tu napisać.